Hopatrunek – w sensie, że moje pierwsze piwo

W końcu się udało! Mogę publicznie zdegustować swoje pierwsze piwo!
Przy okazji trochę wspomnień z warzenia i dowód na to, że nawet cały stos błędów może doprowadzić do, całkiem niezłego piwa 😉
Pierwsza warka i od razu od samego początku, czyli procesu zacierania. Nie korzystałem z tzw. brewkitu… wszystko dodawałem własnoręcznie do kotła, aby zobaczyć jak to jest. I wiecie co? Spodobało mi się! 😉
Następna warka, jak tylko zrobi się odrobinę chłodniej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *