O mnie

Opar z żonąOpar – zwykły zjadacz chleba, który od zawsze szukał nowych smaków.

Zawodowo – Ratownik Medyczny.
Adrenalina, której dostarcza ten zawód uzależnia. Emocje jakich mogę doświadczać w codziennej pracy są nieznane innym ludziom.
Nie wyobrażam sobie pracy od 8 – 16 i patrzenia na zegarek już o 15.45, byleby się tylko wcześniej urwać z biura. Nie wyobrażam sobie pracy, do której szedłbym z niechęcią.

Moja praca jest moją największą pasją, a ratowanie ludzkiego życia stanowi centrum mojego świata… ale praca się kiedyś kończy! 

W domu – szczęśliwie żonaty (od niedawna) z pielęgniarką – przypadek?! Nie sądzę 😉 Od samego początku publicznie twierdzę, że ostatnie zdanie w domu powinno należeć do mężczyzny, a powinno ono brzmieć “Tak, Kochanie!” 😉
O mojej żonie mógłbym pisać wiele, ale napiszę tylko tyle, że musi mieć do mnie złotą cierpliwość… w końcu to ona znosi moje humory… ale też te wszystkie butelki po piwie, których jeszcze nie wyniosłem do śmieci 😉

Dlaczego piwo? Najszybsza odpowiedź, która mi się nasuwa, to taka,  że jest tańsze od whisky 😉
A tak na poważnie, to dlatego, że zobaczyłem, że piwo może mieć smak! A kultura piwna, to nie lump pod sklepem, który wyciąga od ciebie ostatnie 20gr na “piwko”, ale kultura piwna, to smak i zapach, które właśnie Piwna Rewolucja wyzwoliła i pokazała szerszemu światu. Piwna kultura, to nie stwierdzenie, że “nie ważny smak, byleby sponiewierało”.

Właśnie, że ważny jest smak, zapach, kolor i wszystko, co otacza rytuał picia piwa. 

Utarło się, że to wino i whisky mają swoich koneserów i to właśnie oni tworzą tą “wysoką kulturę”… mam nadzieję, że uda mi się choć odrobinę zmienić ten pogląd. Mam nadzieję, że dzięki takim blogerom jak ja, już niedługo piwny koneser to nie będzie pan Henio spod monopola, ale właśnie ktoś taki jak koneser dobrego wina, czy whisky. 

Piwo jest też dla mnie totalną niespodzianką. Każda otwarta butelka jest nową historią, którą pragnę poznać, a odkapslowanie butelki jest dla mnie, tak pasjonujące, jak otwieranie prezentów na święta! Zawsze coś nowego, zawsze coś nieznanego, co może się okazać niezwykłą przygodą!

Już dziś wyrusz ze mną na poszukiwanie Świętego Graala! W drogę, w której celem jest piwo idealne! W tej podróży to nie cel jest najważniejszy, ale właśnie sam fakt, że w nią wyruszyłeś! 😉

Niebezpiecznie wychodzić za własny próg, mój Frodo – powiadał nieraz. – Trafisz na gościniec i jeśli nie powstrzymasz swoich nóg, ani się spostrzeżesz, kiedy cię poniosą.
J. R. R. Tolkien
“Władca Pierścieni – Drużyna Pierścienia”