Rejbel – Pracownia Piwa

Kolejne piwo z Pracowni Piwa. Tym razem wziąłem się za styl, za którym jakoś specjalnie nie szaleję – English IPA. W zasadzie to nie wiem, co podkusiło mnie, żeby wziąć to właśnie piwo. Może dobre wspomnienia, po poprzednich piwach z tego browaru? Może chęć przekonania się czy aby na pewno ten styl, to nie moje smaki? W każdym razie zbuntowałem się przeciw samemu sobie i sięgnąłem po Rejbela.

Rejbel - Pracownia Piwa
Rejbel – Pracownia Piwa

 

Chmiele: Admiral, Bramling cross, Styrian goldings

Słody: jęczmienny,pszeniczny, karmelowy

Ekstrakt: 14%

Alkohol: 6,5%

IBU: 62

 

 

Kolor ciemnozłoty, mętny – piwo jest niefiltrowane.

Piana raczej grubo pęcherzykowa, nietrwała.

W zapachu owocowo i lekko korzennie. Czuć czarną porzeczkę, trochę pomarańczy, gdzieś w tle delikatny zapach kwiatowy. Zapach słodki, przełamany korzennymi i ziołowymi aromatami – przyjemny!

Wysycenie jest bardzo niskie.

W smaku… no właśnie, smaku jakby mi odrobinę brakowało. Da się wyczuć smak ziół i delikatny smak korzenny. Przez cały czas czuć goryczkę, która jest na całkiem niezłym poziomie – pozostawia po sobie kwiatowy posmak, ale nie jest zalegająca i nie męczy. Ciekawe jest to, że smak tego piwa kojarzy mi się z lasem – jakby lekko sosnowy.

Przyznam, że biorąc je z półki trochę się bałem, bo English IPA nie jest moim ulubionym stylem. Nie mogę powiedzieć, żeby piwo było nie dobre, ale też nie mogę powiedzieć, żeby mnie zachwyciło. Jego smak jest dokładnie taki, na jaki się nastawiałem – oznacza to, że jest zgodny ze stylem. Czuć wszystko to, co oferują angielskie odmiany chmielu i jeśli tylko ktoś lubi ten smak, to na pewno się nie zawiedzie.

Pomimo tego, że nie przepadam za angielskimi IPAmi, to Rejbel zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Pierwsza moja myśl, po wypiciu ostatniego łyka, była: „Szkoda, że już się skończyło”.

 

4 Replies to “Rejbel – Pracownia Piwa”

  1. Nie miałem jeszcze przyjemności pić niczego z pracowni piwa, nie ukrywam że jak mam pić piwo za ok.10 zł to wolę wziąć coś w butelce 0.5 niż 0.3 🙂
    a tak btw. piłem ostatnio Phantoma z Kingpina i muszę powiedzieć że jest MEGA! Próbowałeś? Jeśli nie to polecam 🙂

    1. Kingpina jeszcze nie piłem w ogóle… jeszcze 😉
      Jeśli chodzi o pracownię piwa, to z czystym sumieniem mogę polecić piwa „100” i „400”… choć ostatnio poszaleli z ceną „400” :/

      1. Taki koszt był w sklepie Retro w Opolu – tam się zazwyczaj zaopatruję, ale wiem, że ceny w naszym mieście są bardzo podobne. Za to „400” kosztowała… 20 zł! :O

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *