Alcatraz – Browar Faktoria

Alcatraz z browaru Faktoria. To piwo zostało mi polecone przez właściciela zaprzyjaźnionego sklepu. Jest to American Barley Wine – czyli wino jęczmienne z dodatkiem amerykańskich chmieli. Miałem kiedyś okazję pić już piwa z tego stylu, choć nigdy całej butelki. Byłem do niego nastawiony dość sceptycznie – wydawało mi się zawsze zbyt słodkie i zbyt słodowe, a tym czasem u zarania Piwnej Rewolucji stoją piwa wysoko chmielowe, o owocowych aromatach, których goryczka, jest nie do przyjęcia przez niewprawne kubki smakowe – przynajmniej tak mi się zawsze wydawało!

Alcatraz - Browar Faktoria
Alcatraz – Browar Faktoria

 

Chmiele: Columbus, Cascade, Chinook, Motueka, Palisade

Słody: Pilzneński, Pale Ale, Karmelowe

Ekstrakt: 20,1%

Alkohol: 9,2%

IBU: 100

 

 

W kolorze ciemno miedziane, przejrzyste. Pod światło pojawia się rubinowa opalizacja.

Piana średnio i grubo pęcherzykowa, beżowa, raczej mało trwała, ale na piwie cały czas coś pozostaje.

W zapachu wyraźnie czuć nuty słodowe i karmelowe. Do tego rodzynki, a w tle inne bakalie. Faktycznie kojarzy się z z dobrym winem – bardzo ciekawy, intrygujący wręcz!

Wysycenie jest niskie.

W smaku pierwsze co czuć, to spora wytrawność. Kiedy już przyzwyczaimy podniebienie do niej, czujemy że smak słodu w zasadzie dominuje nad innymi. Smak rodzynek i bakalii jest przykryty przez alkohol. O ile jednak daje to efekt rozgrzewania, to nie jest piekący, ani gorący – jest taki „w sam raz”. Piwo wydaje się być gęste, co przy 20,1% ekstraktu wcale nie dziwi. Przy tym wszystkim jest dość gładkie na języku i w gardle – prawie aksamitne. Goryczka jest na dość wysokim poziomie – to dobrze, bo równoważy słodycz, która też jest całkiem wysoka. Sprawia też wrażenie, jakby była lekko kwiatowa (lepiej byłoby napisać – Estrowa, ale miało być bez trudnych słów 😉 ). W posmaku pozostają rodzynki i lekka goryczka, ale nie taka ściągająca, tylko bardzo przyjemna.

American Barley Wine, to niewątpliwie piwo degustacyjne. Całą paletę smaków, które oferuje można odkryć w pełni, dopiero przy powolnej degustacji, kiedy możemy mu poświęcić odpowiednio dużo uwagi.

Sam styl jest ciekawy, a Alcatraz, jest jego dobrym odpowiednikiem. Mogłem w nim znaleźć wszystko to, co ABW ma do zaoferowania, jednocześnie nie znajdując nic, do czego mógłbym się przyczepić.

Alcatraz to bardzo dobry przedstawiciel stylu. Choć będzie ciężki dla kogoś, kto nie wszedł w pełni w świat piwnej rewolucji.