Jet Black Heart – Brewdog

Międzynarodowy Dzień Stouta należało jakoś uczcić!
Zaglądnąłem więc do lodówki i tam był on – Jet Black Heart z browaru Brewdog!
Klasyka gatunku – pomyślałem… pomyślałem też, że przez to „Jet” kojarzy mi się z „Gwiezdnymi Wojnami”, a że ostatnio miałem okazję nadrobić zaległości w postaci dwóch ostatnich części serii, to im też się trochę oberwało. 
A jak tam u was? Było jakieś świętowanie? No i jak to jest z tymi „Star Wars-ami”?

Punk IPA – Brewdog

Niespodziewanie nastał piątek! Podobnie niespodziewanie, jak co tydzień…
Ja, jako typowa osoba, która niedawno weszła w tzw. wiek średni (przynajmniej tak twierdzi mój PESEL) spędzam piątkowy wieczór… przed telewizorem! 

Na tefałenie puszczają „Władcę Pierścieni – Drużynę Pierścienia” – warto więc wrócić wspomnieniami, do czasów kiedy sam przeżywałem te przygody, czytają książki Tolkiena… dla mnie, wiąże się to nierozerwalnie z dwiema wspaniałymi imprezami (o którym wam już z resztą wspominałem!) – Fornost i Tolk – Folk. Tak się stało, że w tym roku pełnię rolę „głównego koordynatora” tegoż drugiego…. co z tego wyszło? Zobaczymy już za dwa tygodnie! A tymczasem coś lekkiego – klasyka gatunku – Punk IPA z browaru Brewdog, w sam raz przed TV!

Hardcore IPA – BrewDog

Macie czasami tak, że wiecie, że coś powinno zostać zrobione, ale jakoś tak samo nie chce? Nie pytam o pracę, ale o hobby… takim hobby jest dla mnie własnie ten blog. I zdaję sobie sprawę z tego, że powinienem mu poświęcać więcej czasu, ale czasami się nie da… a czasami po prostu dopada mnie milion innych zajęć. Tak było i tym razem. Dwa dni zbierałem się do zrobienia tego wpisu.

  1. Degustacja nagrana (jak zwykle późnym wieczorem). „Opublikuję jutro!” – tak pomyślałem. Stworzyłem więc zaproszenie, które opublikowałem na moim Instagramie i Fanpage.
  2. Przyszło „jutro”, a ja zostałem wyciągnięty na zdjęcia w plener (zdjęcia to moja druga pasja, której dopiero się uczę). No ale film opublikować trzeba! „Wrzucę na YT i FB, a jutro napiszę na blogu!” – tak pomyślałem
  3. Przyszło kolejne „jutro”… i następne i następne. Mamy poniedziałek (4 dni później) i w końcu się ogarnąłem, że warto by było coś napisać… 

Browar Brewdog już gościł na blogu, ale piwa Hardcore IPA i Punk IPA od dawna są na mojej liście „must have!”. Przed wami jedno z nich – Hardcore IPA. 

Degustacja powstała dzięki sklepowi z dobrym piwem RETRO z Opola

Dead Pony Club – Brewdog

Kolejne piwo sprezentowane mi przez kuzynkę. Tym razem wybór padł na Dead Pony Club* z browaru Brewdog. Tak swoją drogą, to ciekawa nazwa, jak na piwo, na którym widnieje napis, że jest to produkt wegański 😉

* żaden kucyk nie ucierpiał przy produkcji! 😉