RIS BA – browar Tenczynek

Ostatni film w starym – 2018 roku! Musi być więc, coś specjalnego!
Tym razem wybór padł na #darylosu – RIS BA z browaru Tenczynek. Normalnie w sprzedaży tylko w browarze, a tutaj taka niespodzianka i to przed samymi świętami!

Imperial Stout – Jan Olbracht

Przyszedł czas na drugą odsłonę pojedynku pomiędzy dwoma mocarzami. Imperialny Porter Bałtycki kontra Russian Imperial Stout. Oba uwarzone w tym samym czasie, oba mają po 24 blg i oba po 9,5% alkoholu. Za to w aromacie to dwa zupełnie inne światy! 

Przed wami Imperial Stout z browaru Jan Olbracht i wyłonienie zwycięzcy! 

Noa Pecan Mud Cake Bourbon BA – Omnipollo

Skok w nowy rok? Raczej powolne wtaczanie się, ale o tym pisałem już na moim fanpage`u. Udało się jednak wystartować z piwnymi degustacjami!
Na pierwszy ogień poszło piwo wyjątkowe. Piwo z listy Top 50 na RB. Piwo w stylu Imperialny Stout. Piwo z dodatkiem… aromatów… 

Noa Pecan Mud Cake Bourbon BA – Omnipollo

Baribal – browar Deer Bear

Degustacji piw świątecznych ciąg dalszy. Tym razem wybór padł na piwo ekstremalne. 

Imperial Cinamon Waffle Chilli Maple Stout, czyli Baribal z browaru Deer Bear

Boreal – browar Probus

Piwo, które dostałem w ramach “zadośćuczynienia” za denerwowanie mnie w dzień piwowara (który spędziłem w pracy!). Nie tak dawno temu na blogu był “Pierwszy Unboxing” i właśnie Boreal z browaru Probus było jednym z piw, które przysłał mi kolega. 

Zdradzić mogę jedno: Dobry, gładki i treściwy RIS!

Zobaczcie sami!

Imperial Stout – Samuel Smith`s

Złoty medal z 1896 roku zobowiązuje… tak przynajmniej mogłoby się wydawać. Takim własnie medalem, chwali się na etykiecie Imperial Stout z browaru Samuel Smith`s. Chwali się też kilkoma innymi rzeczami i tak się zacząłem zastanawiać, jak bardzo zmienił się proces warzenia/produkcji tego piwa od XIXw. 

Tak swoją drogą… myślicie, że w 1896 roku na kontr-etykiecie również był zapis, że jest to piwo wegańskie? Bo teraz jest!

Cracker – Deer Bear i Whisker.beer

Dziś piwo, co do którego nadzieje mam spore. Imperial Coffee Milk Stout… ciemne, gęste, kawowe, czekoladowe… czego chcieć więcej?!
Cracker powstały ze współpracy Deer Bear i Whisker.beer… ma też brata bliźniaka – Milk Mayhem z dodatkiem aromatów orzechowych… kto wie? Może kiedyś 😉

Komes RIS – browar Fortuna

Okazja do wypicia dobrego piwa, znajdzie się zawsze… ale okazja do wypicia tego piwa, jest wyjątkowa. Otóż, ostatnio opublikowano wyniki Poznańskiego konkursu na piwo rzemieślnicze “Kraft Roku” i wśród 30 kategorii znalazła się również ta: “Imperialny Stout”, a tu na drugim miejscu znalazł się on – Komes Russian Imperial Stout z browaru Fortuna. Nie mogłem się więc powstrzymać i otworzyłem jedną z moich butelek(kolejne czekają na “lepsze czasy” 😉 ). 

27,5 RIS – dr Brew

Już kiedyś wspominałem, że piwa od “Doktorów” biorę jak chytra baba z Radomia… nie inaczej było z ich ostatnim piwem. Piwem wyjątkowym, ekskluzywnym i interesującym. 27,5 Russian Imperial Stout. Baaardzo ekstraktywne (27,5 w nazwie to nie przypadek 😉 ) w pięknej oprawie… a jak z zawartością?

27,5 Russian Imperial Stout – Doctor Brew

Onyks – browar Piwojad

Ciekawa nazwa browaru, ciekawa nazwa piwa… a sam trunek?
Też interesujący!

Choć opis składników zakrawa trochę hipsteriadą – “…ziarna kakaowca z Dominikany oraz Wybrzeża Kości Słoniowej, wanilia madagaskarska”. Aż chciałoby się dodać coś w stylu: “zbierane przez płowe dziewice, przy pełni księżyca”… 😉

Przed wami piwo ciemne jak kamień szlachetny – Onyks z browaru Piwojad

Degustacja wyjątkowa – BW i RIS barrel aged z browaru Dr Brew

Po wielu próbach, w końcu się udało!
Spotkaliśmy się z Kurakiem, aby wspólnie spróbować dwóch wyjątkowych piw: Russian Imperial Stout i Barley Wine z browaru Doctor Brew, oba leżakowane w beczkach po Brandy.

Wyjątkowe piwa wymagają wyjątkowej oprawy! Wybór padł więc, na dach jednego z opolskich budynków z widokiem na panoramę miasta.

RIS:
Słody – Pilzneński, Karmelowy, Czekoladowy, barwiący, jęczmień prażony
Chmiel – Chinook, Galaxy, Ella, Centennial
BW:
Słody – Pilzneński, Karmelowy
Chmiel – Ella, Mosaic, amarillo, centennial
Oba mają 24% ekstraktu, 10,5% alkoholu i 80 IBU

Dajcie znać, czy wam się podobało.Ciekawych plenerów w okolicy nie brakuje!

Black – Browar Mikkeller

Niedawno miałem urodziny, w związku z tym pozwoliłem sobie na wypad do Poznania, o którym już pisałem w innych notkach. Ale urodziny to też czas prezentów! Jednym z nich było… piwo! Mój szwagier wraz ze swoją dziewczyną postanowili mi sprezentować coś wyjątkowego. Tak oto w moje ręce trafił Black z Mikkellera. Pierwsze piwo zagraniczne i pierwszy RIS (Russian Imperial Stout) na blogu, a jednocześnie najmocniejsze piwo, jakie kiedykolwiek miałem okazję próbować. W swojej historii Black kilkukrotnie zmieniał recepturę, ten który ja mam, ma 15,7% alkoholu i leżakował w butelce około roku. Uwarzony został w Belgii przez Mikkellera w browarze De Proef Brouwerij.

Black - Mikkeller
Black – Mikkeller

 

Kilka rzeczy w tym piwie jest wyjątkowych: to, że użyto drożdży szampańskich, a nie browarniczych; to, że 15,7% alkoholu oznacza, że piwo ma około 35% ekstraktu, a to tylko początek jego historii.

Opis składu ogranicza się do stwierdzenia, że zawiera słód jęczmienny, jęczmień palony, cukier brązowy i zwykły, chmiel i drożdże szampańskie.

 

 

 

Piana jest beżowa, ciemna, bardzo trwała i wysoka.

W kolorze piwo jest praktycznie czarne, zupełnie nieprzejrzyste.

Pierwsze skojarzenie jakie miałem po powąchaniu tego piwa to… szampan. Do tego dochodzi zapach wiśni w czekoladzie, lekko czuć kakao. Zapach jest też dość mocno alkoholowy. Trochę rodzynek. Da się wyczuć nuty palonego słodu i karmelu. Aromat jest bardzo wyraźny i wyjątkowo złożony.

Wysycenie jest bardzo niskie… baardzo niskie. Nie ma co się dziwić, tak ekstraktywne piwa raczej nie bywają naturalnie mocno nasycone.

Już po pierwszym łyku czuć, że piwo jest bardzo gęste. Od razu rozchodzi się też przyjemne, alkoholowe rozgrzewanie. Nie jest to takie rozgrzewanie jak po wódce, bardziej jak po dobrym likierze.

W smaku wyraźnie czuć taką kwasowość, jaka jest w kawie – smak kawy też jest wyczuwalny, ale delikatnie. To co czuć wyraźnie, to wiśnie w czekoladzie, karmel i palone słody. Przy tym wszystkim piwo jest dość słodkie.

Jeszcze długo po przełknięciu pozostaje wyraźny posmak, w którym czuć słodycz, lekką kwasowość, kawę i karmel… to wszystko czuć jeszcze długo po przełknięciu ostatniego łyka.

Podobnie, jak w przypadku aromatu, tak i w smaku jest bardzo wiele składowych – tak złożonego piwa to chyba jeszcze nie piłem!

Zdecydowanie udany prezent! Raz jeszcze dziękuję Justynie i Michałowi, od których otrzymałem to piwo. 🙂

Pomimo tego, że Stout nie jest moim ulubionym stylem, to nie mogę nie docenić Blacka. Jest w nim coś co każe wziąć kolejny łyk, coś co sprawia, że chce się przy nim spędzić długie godziny, szukając tego wszystkiego co jest w nim ukryte.